Ostatnio, dni są coraz ciekawsze.
poniedziałek, 15 listopada 2010
czwartek, 11 listopada 2010
Wolności, raz jeszcze.
Dobrze jest gdy człowiek posiada wolność.
Źle się zaczyna dziać, gdy ciemięży własną wolność ciągając Ją jako argument beztroski.
Szczęśliwy kto wolności używa do życia.
Radykalny, ale Szczęśliwy, bo w wolności nie ma przerw dla wygody.
Wspominacie tych, którzy wywalczyli Wam wolność?
Chwalicie tych, którzy wolni żyli?
Nic to gdy wolni nie będziecie.
Źle się zaczyna dziać, gdy ciemięży własną wolność ciągając Ją jako argument beztroski.
Szczęśliwy kto wolności używa do życia.
Radykalny, ale Szczęśliwy, bo w wolności nie ma przerw dla wygody.
Wspominacie tych, którzy wywalczyli Wam wolność?
Chwalicie tych, którzy wolni żyli?
Nic to gdy wolni nie będziecie.
poniedziałek, 8 listopada 2010
Wracam.
Częściowo wyzdrowiałem.
Cieszę się, z powrotu na Uczelnie.
Cieszę się, że jutro znów spotkam Moją Piękną.
Cieszę się, że czuwała przy mnie przez dwa dni.
Cieszę się, bo Pan czuwa nad swym Sługą.
piątek, 5 listopada 2010
wtorek, 2 listopada 2010
3/8
Wiersz dość dawny.
Nie pisałem go wcześniej, żeby nie żerować
na popularności aktualnych wydarzeń.
Nie pisałem go wcześniej, żeby nie żerować
na popularności aktualnych wydarzeń.
"3/8"
Krzyczą obrońcy na Warszawskim placu:
"Nie zabierzecie nam Krzyża z pałacu."
Krzyczą też swoje przeciwnicy słowa:
"Niech biczowana pokraka go schowa."
Krzyczy patriarchów czerwonych gromada:
"Róbcie co chcecie, nie nasza to sprawa."
Jeden zaś tylko nieważny z nich Człowiek,
Zakończył bezsensu płowych słów obieg.
Ukląkł pod własnym cierpienia oznaku
I szepnął Ojcu o Miłości braku.
"Nie zabierzecie nam Krzyża z pałacu."
Krzyczą też swoje przeciwnicy słowa:
"Niech biczowana pokraka go schowa."
Krzyczy patriarchów czerwonych gromada:
"Róbcie co chcecie, nie nasza to sprawa."
Jeden zaś tylko nieważny z nich Człowiek,
Zakończył bezsensu płowych słów obieg.
Ukląkł pod własnym cierpienia oznaku
I szepnął Ojcu o Miłości braku.
poniedziałek, 1 listopada 2010
Święci.
Dzisiaj.
Dzisiaj, bądźcie szczęśliwi.
Dziś jest Święto Świętych.
Nie wiem czy kojarzycie, ale Święci to bardzo mocna ekipa ludzi, którzy odnaleźli Boga i mu zaufali.
Wszystkim Wam życzę dobrego dnia w te dzisiejsze imieniny.
niedziela, 31 października 2010
Do początkującego Anarchisty.
Miałem w głowie melodie do tych słów.
Nie wiem czy jest skończony.
Zastanawiałem się nad drugą częścią,
ale nie wymyśliłem jeszcze nic.
Napisany nie dziś:
"Anarchiście"
Rozwalcie znaki i zakazy,
Mandaty, ruzgi, baty, razy,
Ja jedno zadam Wam pytanie,
Gdy to zrobicie, cóż pozostanie?
Zabierzcie sądy i przepisy,
Urzędy dokumenty spisy,
Ja jedno zadam Wam pytanie,
Gdy to zrobicie cóż się ostanie?
Wyrzućcie sankcje ulgi prawa,
Niech zabrzmi jedna głośna wrzawa,
Niech chaos, siła wszystkim rządzi,
Ja za to pytam kto Was osądzi?
Nie mówię: władzy daj się spętać.
Nie mówię: ducha swego zatrać.
Ja krzyczę: nie daj się opętać!
I życia sobie nie daj spaprać!
piątek, 29 października 2010
Uczelnia, blogi, twórczość, ja i Bóg.
Znów robię przerwy w pisaniu.
Kolos z fizyki - 18/20 ;]
Dwa próbne podejścia do ćwiczebnych kolokwium wcześniej - 0/20
Jednak kartka i ołówek (choćbym ich nawet nie używał) pomagają mi w liczeniu.
Coraz bardziej mnie kręci programowanie.
Zawsze lubiłem ten temat, ale ćwiczyłem tylko teorie.
Praktyka jeszcze bardziej mnie motywuje do kierunkowania się w tą stronę.
Jakiś czas temu dodałem do linków dwa blogi.
Droga Gwałtownika - blog FabsSa, którego książkę obecnie czytam. Muzyk, ksiądz, radykalny człowiek i duszpasterz młodzieży.
Kszegosz - Mój grupkowicz. Pisze o psychologii, co wyczytał w księgach. Jest mądrym licealistą.
Jeśli chodzi o twórczość, to stworzyłem wiersze, które już się tu pchają, a nie wszystkie są kierowane do mojej róży.
Sprzątam w duszy...
Będę musiał też posprzątać, zupełnie nie-metaforycznie, w pokoju.
Ad Maiorem Dei Gloriam.
środa, 27 października 2010
kolos.
Jutro moje pierwsze kolokwium (fizyka).
Bardzo się cieszę.
Dziś spotkanie D.A Dwór i rozmowa na temat "Grzech a przestępstwo".
Dość ciekawie nam się gadało.
Po spotkaniu napiliśmy się wina, z Tadkiem i Karolem.
Cieszę się z waszych dyskusji w komentarzach.
Gdy zobaczyłem liczbę "9" już się uśmiechnąłem, a dzisiejsza "12" mnie rozpromieniło.
Kiedyś mówiłem sobie, że nie piszę tego bloga dla komentarzy, ale z czasem doszła do mnie świadomość, że są przyjemne.
piątek, 22 października 2010
D.A. Dwór
Duszpasterstwo Akademickie "Dwór", przy Parafii pw św. Klemensa Marii Dworzaka (aleja Pracy 26), funkcjonuje.
Środy - 20:00 spotkania formacyjne w salce ministranckiej w domu katechetycznym lub w kaplicy domowej Jezuitów.
Na tych środowych spotkaniach ustalamy też terminy i miejsca spotkań integracyjno-rekreacyjnych.
Studentów z okolicy... Zapraszamy.
czwartek, 14 października 2010
Na ramie
z cyklu:
"Wiersze młodego Zakochańca."
"Wiersze młodego Zakochańca."
"Na ramie"
Wziął chłopak dziewczę na ramę roweru.
On Ją otacza swymi ramiona,
Ona przy ciele Jego skulona.
On ich powozi do drogi celu,
Ona zaś budzi w nim siłów wielu.
Gdy Jemu dech zmęczenia się wyrwie,
Zaraz Jej ucho dechem tym smyrnie.
Ona szczęśliwa i On szczęśliwy,
Że razem jadą przez Boskie niwy.
Ona zaś budzi w nim siłów wielu.
Gdy Jemu dech zmęczenia się wyrwie,
Zaraz Jej ucho dechem tym smyrnie.
Ona szczęśliwa i On szczęśliwy,
Że razem jadą przez Boskie niwy.
:)
Z ostatnich wydarzeń:
We wtorek zakończyłem przygodę z Footballem Amerykańskim.
Trochę wpłynął na to czas. A raczej Jego brak.
Trochę wpłynęła refleksja.
Trener i Manager zaczynają tworzyć profesjonalną drużynę, więc każdy zawodnik powinien oddać się cały grze i Jej tematyce.
Dla mnie jest już trochę za późno na taki wybór.
Pierwsze miejsce w mojego życia zajęte jest przez Przyjaciela.
Drugie przez Ukochaną.
Trzecie miejsce zajmuje służba Jemu.
W tej chwili jest to wspólnota MAGIS, Duszpasterstwo Akademickie, Uczenie się Miłowania ludzi.
Indeks chwilowo zniknął z mych rąk.
Jest teraz w dziekanacie, bo ktoś jeszcze coś musi podpisać, czy coś.
Czytając blog Adriana i notkę o studiach, uświadomiłem sobie jaka gigantyczna dziura, dzieli moją uczelnie od Jego uczelni.
Politechnika stawia nacisk na pomoc niepełnosprawnym studentom, mamy nawet jednego niewidomego i ten gość ma trudno, ale z tego co zauważam na razie, spotyka się z akceptacją i uprzejmością.
Zarówno nasz Dziekan (którego nazywać trzeba dyrektorem ze względu na specyfikę SKP) jak i nasz Rektor, we wstępnych przemowach, kładli nacisk na szukanie zdrowej równoważni, między przyjemnościami życia studenckiego i nauką.
Mówili, że to nasz najlepszy okres życia, więc powinniśmy poświęcić trochę czasu szaleństwu, ale żebyśmy nie zapomnieli o nauce, bo wtedy najpiękniejszy czas w życiu będzie dość krótki.
I jeszcze coś...
Student z założenia jest osobą dorosłą i odpowiedzialną więc takimi też nas traktują.
Tyle o mnie.
Rodzi się duszpasterstwo akademickie i za tydzień napiszę o nim coś więcej (przypominajcie mi o takich moich zapowiedziach).
wtorek, 12 października 2010
poniedziałek, 11 października 2010
Tęsknota
Od Autora:
Ten wiersz należy, do grupy wierszy,
którą roboczo nazywam
"wierszami młodego Zakochańca".
Ta grupa jest wyjątkowa,
bo nie ma ponadczasowego przesłania do ogółu ludności
(lub ma, ale nie zauważył go początkowo poeta).
Wyjątkowość tego wiersza,
opiera się na tym, że był pisany,
do jednej konkretnej osoby, i jeśli kto jest nie w nastroju,
to sugeruję przeczytać wiersze z tej grupy,
gdy poczuje w sercu wiosnę.
Od Autora cz.2:
(Pisane natchnieniem kilku godzin,
tego szczególnego uczucia przy oczekiwaniu,
które opisuje w "Małym Księciu" lis.)
"Wieczna tęsknota"
Gdzież blask słońca ukrywa się w nocy?
Gdzież piękno Twe, Stwórca naraz wtoczy?
Gdzież dotyk Twój rozkoszą powity?
No gdzież! No gdzież, przede mną ukryty?
Gdzież słowa Twe przepełne słodyczą?
Uśmiechu chwile teraz się liczą,
Gdy je radośnie w pamięć przywrócę.
K' Tobie najsłodsza, choć myślą wrócę.
Gdzież usta Twe, o których dziś śniłem?
Gdzież język, który czule śliniłem?
Gdzież Twa myśl, którą bezwstydnie kradłem?
Myśląc o Tobie w śnienie popadłem.
Śpiąc, nocy ogarnąć się nie dałem.
I śniąc o dniu, noc całą przespałem.
piątek, 8 października 2010
czwartek, 7 października 2010
Kolejny skrót-opis.
Znów skrót z tego co u mnie...
Jutro wrzucę tu dzisiejszy wiersz.
a)Studia.
Jest coraz lepiej z każdym dniem, a zaczęło się pięknie.
Dziś odkryłem multimedialną bibliotekę i pracownię komputerową i uświadomiłem sobie jak bardzo student politechniki jest zinternautyzowany.
Ciekawe.
Łatwe, ale i ryzykowne.
Nie chcę tracić kontroli nad swoim poziomem łączności z rzeczywistością.
b)Moralność.
Założyłem konto w banku.
Darmowe.
Dostałem długopis.
Uległem czują, jak coraz częściej wymaga się ode mnie takowego konta.
Ale przynajmniej tyle zostało mi mojej pustyni, że nie mam komórki. :-)
c)Twórczość.
Wracam do rozwoju.
Układam słowa i cieszę się z każdej napisanej do Nich melodii.
d)Najbliższy czas.
Jutro jadę ze Szwagrem, kupić rower.
e)Kobieta.
Odkrywam coraz ciekawsze zakamarki Jej charakteru.
f)Szef.
Daje mi coraz więcej znaków.
On po prostu jest i komplikuje wszystko w tym jedynym na świecie stylu komplikowania, który rozwiązuje i upraszcza.
Bóg absurdów.
_______________________________________________________
Komentarze:
*Nie mam fanów.
Mam czytelników, jak się okazuje nawet z Meksyku i Wietnamu (nie wiem co z tych tekstów rozumieją, ale są).
*Zaniedbuje.
Racja, kiedyś pisywałem co dzień.
Teraz żyję co dzień.
:)
Dobrych Dni Bracia i Siostry.
Dobrych Dni.
Jutro wrzucę tu dzisiejszy wiersz.
a)Studia.
Jest coraz lepiej z każdym dniem, a zaczęło się pięknie.
Dziś odkryłem multimedialną bibliotekę i pracownię komputerową i uświadomiłem sobie jak bardzo student politechniki jest zinternautyzowany.
Ciekawe.
Łatwe, ale i ryzykowne.
Nie chcę tracić kontroli nad swoim poziomem łączności z rzeczywistością.
b)Moralność.
Założyłem konto w banku.
Darmowe.
Dostałem długopis.
Uległem czują, jak coraz częściej wymaga się ode mnie takowego konta.
Ale przynajmniej tyle zostało mi mojej pustyni, że nie mam komórki. :-)
c)Twórczość.
Wracam do rozwoju.
Układam słowa i cieszę się z każdej napisanej do Nich melodii.
d)Najbliższy czas.
Jutro jadę ze Szwagrem, kupić rower.
e)Kobieta.
Odkrywam coraz ciekawsze zakamarki Jej charakteru.
f)Szef.
Daje mi coraz więcej znaków.
On po prostu jest i komplikuje wszystko w tym jedynym na świecie stylu komplikowania, który rozwiązuje i upraszcza.
Bóg absurdów.
_______________________________________________________
Komentarze:
*Nie mam fanów.
Mam czytelników, jak się okazuje nawet z Meksyku i Wietnamu (nie wiem co z tych tekstów rozumieją, ale są).
*Zaniedbuje.
Racja, kiedyś pisywałem co dzień.
Teraz żyję co dzień.
:)
Dobrych Dni Bracia i Siostry.
Dobrych Dni.
poniedziałek, 27 września 2010
niedziela, 26 września 2010
Wieczny Dzień.
"Wieczny dzień"
O Słońce! Moja Ty,
Jak wnętrze me prawie.
Zamieniasz piękne sny,
W czyny cne na jawie.
O Słońce! Moja świeć!
Daj ciepło czuć płazem,
Łap me marzenia w sieć,
Spełnimy je razem.
O Gwiazdy! Nastał dzień.
Bledniecie w Jej blasku.
I choćby skrył mnie cień,
Nie zgubię Jej brzasku.
O Gwiazdy skryjcie się!
Nie lśnicie tak samo.
Zwodzenie wasze psie!
Słońce moją damą.
O Panie wszelkich pór!
O czasu, mój Królu!
Błogosław światło pól.
Daj pracy czas w ulu.
O zawieś czasu bieg,
W tej przepięknej porze.
I jeśli dasz nam śnieg,
Ja serce Jej złożę.
Słońce i Gwiazdy.
Rozważam ostatnio sporo spraw.
Rozważaliśmy też z Moją miłą, kwestię niewierności małżeńskiej.
Jak to się dzieje?
Czy ludzie wchodzą w związek małżeński bez miłości, czy to gdzieś ucieka?
Doszedłem do wniosku, że (w przypadku mężczyzn) można kobiety porównać do gwiazd.
Mamy tą jedną, najbliższą, która daje nam Ciepło i dobre światło - słońce.
I nie sposób myśleć o gwiazdach w dzień.
Nie widzimy ich nawet.
Przychodzi jednak czas, gdy na krótko, przestajemy widzieć słońce.
Wtedy widać gwiazdy, całkiem nieźle.
Fascynacja jednak gwiazdami, jest objawem niewdzięczności wobec słońca.
Niewdzięczność ta pojawia, się gdy uznamy, że słońce nam się należy.
Jeśli kiedyś w dniu (być może) ślubu chcę słyszeć jakieś życzenia, to prócz tego byśmy zawsze mieli Chrystusa przed oczyma, pragnę, bym nigdy nie przyzwyczaił się i nie uznał, że mi się należy ta Miłość.
Nie zasłużyłem na taką miłość jaką dostałem i zasługiwać nie musiałem.
Jednak nigdy nie mogę powiedzieć o tym darze, że mi się należał.
Piękny dar od Boga, zawsze będzie darem i tak będzie dobrze.
Do tego rozważania stworzyłem też wiersz, który przeczytać możecie w następnej notce.
*Nie wiem dlaczego nie działa mi kolorowanie wyrazów!
sobota, 18 września 2010
skrótem.
Nowości:
*Wczoraj świętowaliśmy we wspólnocie Wigilię wspomnienia św. Staszka Kostki SJ który jest patronem naszej wspólnoty.
*Wczoraj świętowaliśmy we wspólnocie Wigilię wspomnienia św. Staszka Kostki SJ który jest patronem naszej wspólnoty.
Uciekł z domu, doprowadził swojego ojca do prawie nienawiści, wstąpił do zakonu Jezuitów, zmarł młodo. Przede wszystkim realizował Pragnienia. Nie chęci, pożądliwości, obowiązki, powinności, tylko Pragnienia młodzieńczego serca, czyli to z czego wg. Koheleta będziemy rozliczani przed Panem.
*Z tej okazji po Uroczystej (czyli z wielką dozą radości, długim wejściem, 10cioma ministrantami, dopracowanym repertuarem zespołu, itp.) Mszy Św. na salkach radowaliśmy się (też w miarę uroczyście). Trochę nowych ludzi przyszło. Może ktoś się utrzyma.
*Dziś po przerwie wakacyjnej powraca we wspólnocie kółko RPG, które prowadzę.
Kontynuacje:
*Dziś na poranny "Ryk Jelenia" przyszedł tylko Dudi, aczkolwiek dla jednej osoby dalej warto, prowadzić modlitwę.
*Na razie, daję rade żyć celem z ĆD. św. Ignacego.
Plany:
*Ktoś pisał jakiś czas temu w komentarzach o aktualizacji zdjęcia.
Jak rozkminie jak to zrobić to wrzucę galerię moich zdjęć w ten album na górze co się przewija.
Będzie to piękny gest samouwielbienia (hio hio hio), a tak naprawdę, to miło zobaczyć również fizyczne zmiany we mnie, oprócz zmian ducha, umysłu i emocji, które tu opisuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
